Pokazywanie postów oznaczonych etykietą suszone owoce. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą suszone owoce. Pokaż wszystkie posty

środa, 6 listopada 2013

Bento nr 47


W dzisiejszym bento znalazła się pyszna sałatka z kaczką (fragmenty ze skrzydełek, które pozostały mi po kaczce w sosie śliwowym) i żurawiną, śliwki oraz kawałek czekolady.



Smacznego!

czwartek, 22 listopada 2012

Śledzie z porem, suszonymi śliwkami i orzechami włoskimi

Nie jestem fanką śledzi, ale te uwielbiam! Są delikatnie octowe z pikantnym porem, złamane słodyczą śliwek i orzechów. Przepis zasłyszała moja Babcia kilka lat temu w radiu ;-)
Składniki:
  • wiaderko śledzi matjasów (w słonej zalewie)
  • duży por lub dwa małe (biała część)
  • nieduże opakowanie suszonych śliwek
  • 2-3 garści wyłuskanych orzechów włoskich
  • dwie łyżki majonezu
zalewa octowa:
  • pól litra wody
  • 1/4 szklanki octu
  • cebula
  • 2 liście laurowe
  • 4-5 ziaren ziela angielskiego
  • 8-10 ziaren czarnego pieprzu
  • szczypta cukru
Odlać słoną wodę ze śledzi, nalać czystej i zostawi na 2-3 godziny, aby wypłukać sól.

Zagotować wodę na zalewę z cebulą posiekaną w piórka i przyprawami. Pogotować 5 minut, wyłączyć grzanie i dodać ocet. Zalewę pozostawić do wystygnięcia. Zalać odsączone śledzie (najwygodniej w tym samym wiaderku) i pozostawić w lodówce na 1-1.5 doby, aby się zamarynowały.

Pokroić białą część pora w piórka, umieścić na sitku i przelać wrzątkiem, aby go trochę złagodzić. Nie jest to zabieg konieczny dla wielbicieli pora i ostrzejszych smaków ;-) Śliwki pokroić w paski. Orzechy uprażyć na suchej patelni. Można również je zblanszować i obrać ze skórki, ale robią się wtedy miękkie. Majonez wymieszać w miseczce z odrobiną wody, aby nie był bardzo gęsty.

Śledzie odsączyć z zalewy i pokroić na mniejsze kawałki i ułożyć na półmisku. Na nich rozłożyć por i polać majonezowym sosikiem. Na wierzchu ułożyć orzechy i śliwki. Całość pozostawić do przegryzienia się w lodówce, najlepiej na noc.



Smacznego!

piątek, 30 marca 2012

Ma'amoul (mamoul) daktylowe


Ma'amoul to klasyczne arabskie ciasteczka o unikatowym smaku pochodzącym od przyprawy mahlep (mielonych ziaren wiśni wonnej). Przepis pochodzi z blogu Moje wypieki. Ciastka są absolutnie wspaniałe. Pomimo iż wymagają pewnego nakładu pracy są warte każdej poświęconej im minuty.
Foremkę i przyprawę kupiłam w sklepie arabskim. Po opublikowaniu przepisu na blogu Moje wypieki nastąpił w sklepie bum na akcesoria do ciasteczek i długo utrzymywały się w bestselerach ;)
Składniki na ciastka:
  • 1.5 szklanki mąki pszennej
  • 1.5 szklanki semoliny
  • pół szklanki mąki ziemniaczanej
  • pół szklanki cukru pudru
  • 2 jajka
  • 250 g masła, w temperaturze pokojowej
  • 1/4 łyżeczki proszku do pieczenia
  • 1 łyżeczka ekstraktu z wanilii
  • 1 łyżeczka przyprawy mahlep
Składniki na nadzienie daktylowe:
  • 500 g pasty daktylowej
  • 3 łyżki roztopionego masła klarowanego
Utrzeć masło z cukrem do białości. Dodać jajka i ekstrakt i zmiksować. Następnie dodać wymieszaną resztę sypkich składników: mąkę pszenną, semolinę, mąkę ziemniaczaną, proszek do pieczenia i mahlep i zmiksować.

W garnuszku podgrzać pastę daktylową i dodać masło. Mieszać do połączenia (moja pasta bardzo się opierała, aby połączyć się z masłem). Przestudzić.

Wylepiać wysypaną mąką formę ciastem, następnie nakładać nadzienie i przykrywać kawałkiem ciasta. Druga szkoła uczy kleić kulkę z nadzieniem w środku i dopiero ją wpychać do foremki. Ja chyba preferuję pierwszą metodę ;-)

Piec w temperaturze 175°C przez 12-18 minut. Ciasteczka będą blade z lekko podpieczonym spodem. Studzić na kratce, obsypać cukrem pudrem.




Smacznego!